Jestem leniem i nie chce mi się tego zmienić

5/5 - (2 votes)

Ok, przyznam się szczerze: to miejsce zarosło pajęczynami dzięki temu, że jestem leniwy. Ale to nie tylko online.

Zacznijmy od początku. Wszystkim wiadomo, że jestem stworzeniem podobnym do innych jemu podobnych. Nie lubię się przepracowywać. Z tego też powodu w szkole nie odrabiałem prac domowych, uczę się na wieczór przed egzaminem i często budzę się o 16.

Moi znajomi widzą we mnie lenia z kilku powodów. Oto te, które ostatnio były mi wytknięte:

CZAS WOLNY

  • umawiając się z kumplem pod jego kamienicą nie wchodzę w bramę, tylko dzwonię – za daleko;
  • robię zakupy niemal wyłącznie online (powie mi ktoś czemu to ludzi tak dziwi?);
  • kupiwszy wódkę czy piwo, wkładam je do lodówki w foliowej siatce, bo po co naruszać coś, czego zaraz i tak nie będzie;
  • nie chce mi się iść do “Szwejka”, mimo że metro mam 5min stąd, a knajpa jest tuż przy wyjściu trzy stacje dalej;
  • gdy nie chce mi się komuś dokuczać, proszę go, żeby dokuczył sobie samemu;

EDUKACJA

  • na wydział mam 7min piechotą, ale i tak ostatnimi czasy chodzę tam tylko w środy i czwartki;
  • zazwyczaj nie chce mi się brać ze sobą nawet długopisu; ktoś pożyczy kartkę i pisadło;
  • zrezygnowałem z łatwego i ciekawego przedmiotu-”odchamiacza” tylko dlatego, że musiałbym na Ochotę dojeżdżać dwoma tramwajami;

INNE

  • na smsy często odpisuję k, co jest skrótem od “ok”;
  • … albo oddzwaniam, jeżeli mam coś dłuższego napisać. Nie z kultury, z braku chęci wciskania paznokciem tych mikroprzycisków;
  • w tej chwili od dwóch trzech godzin jestem głodny, ale nie chce mi się iść do kuchni po żarcie;
  • od wieków używam tylko jedynego słusznego statusu na IM-ach: “nie przeszkadzać” (lub “zaraz wracam”). Nieraz zostaje on tak na długo, np. tamte dwa tygodnie kiedy byłem w Hongkongu;
  • pół roku zajęło mi ostatnie zebranie się do fryzjera. Nie było warto…;
  • wciąż nie przetłumaczyłem jeszcze wtyczki Vipera;
  • od dwóch lat nie słucham empetrójek z kompa, ponieważ przez bałagan nie chce mi się ułożyć playlisty;

Wiem, że to zabrzmi jak wyświechtany dowcip, ale prawdą jest, że nie chce mi się już więcej wymyślać. Jak ktoś mnie zna i che mu się napisać, to zapraszam do komentarzy.

Na koniec pragnę dodać, że zamierzałem napisać ten wpis o lenistwie jakieś 2 tygodnie temu. Ale w końcu to zrobiłem, więc może nie jestem znowu aż tak leniwy? 🙂

Wiedza odnaleziona na blogu brt12.eu

Jeśli potrzebujesz wskazówek jak pisać swoją pracę dyplomową to polecamy poradnik pisania prac - dowiesz się tam wszystkiego.

Dodaj komentarz